czwartek, 28 października 2010

List 13

List od Asi dla Marty:
"Witajcie drogie Współlistomaniaczki
kiedy wróciłam dziś z pracy, w skrzynce pocztowej czekała na mnie koperta w jasnoróżowym pastelowym kolorze. W środku był oczekiwany przeze mnie list. List od Asi.  Przeczytałam list 3 razy nie mogąc nasycić się radością z otrzymanego listu, takiego namacalnego, powiedziałabym wręcz żywego. Następne 3 razy przeczytałam, bo Asia pięknie i barwnie pisze. Asia posiada dar słowa pisanego. Zawarła w cudownej formie słownej swoją miłość do słowa, pisania listów. Jak to określiła jest to “magia tradycyjnego listu”. Już nie potrafię się doczekać by odpisać Asi. Na pewno zrobię to w towarzystwie czekoladowej chwili zapomnienia czyli gorącej czekolady, którą otrzymałam razem z listem od Asi.  Asia jest osobą pełną dobrej energii, wybrała pasjonujący kierunek studiów i m.in z tego powodu oraz z powodu, że jest przesympatyczna osobą, mam nadzieję na kontynuowanie naszej korespondencyjne przyjaźni. I mam nadzieję, że mimo różnicy wieku znajdziemy wspólny język, bo mój siódmy zmysł tak mi podpowiada i tak też czuję. Dziękuję Wam ekipo z listowni za początek listowej przygody. Marta"



Pozdrawiam,
agatheloff 

4 komentarze:

  1. :) szalenie miło jest czytać coś takiego! bardzo się cieszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm..
    Tak to prawda, listy sa czarujace. czy Ty tez lubisz to uczucie, kiedy rozdzierasz koperte i jestes tuz tuz przed przeczytaniem:)?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli o mnie chodzi, uwielbiam! Najpierw cieszyć się listem jeszcze nieotwartym. Później zaglądać do koperty. A potem czytać, czytać, czytać.

    Dziś dostałam mój pierwszy list, który nie był odpowiedzią! Bardzo, bardzo się cieszę. Ale więcej o moich wrażeniach, to jeszcze później :) TO DZIAŁA!

    OdpowiedzUsuń